Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalafior. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalafior. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 czerwca 2015

Zupa jarzynowa

Kiedy byłam dzieckiem była to najbardziej znienawidzona przeze mnie zupa. Żebym zjadła trzeba było mnie szantażować... ;) Kilka lat temu moja mama wpadła na pomysł, by zwykłą jarzynówkę zamienić w żurek warzywny. Wtedy całkiem zmieniłam zdanie. Szczególnie po powrocie w środku zimy do domu ze szkoły, gdy wcześniej czekałam godzinę na opóźniony pociąg... Dziś nie o żurku (nie chciałabym przedstawiać formy z paczki, więc innym razem), ale myślę, że o czymś równie dobrym. Wyszła naprawdę fajna, gęsta i pożywna zupa.


Składniki: 
żeberka 
pół kalafiora
pół brokuła
cukinia
dwie średnie marchewki
cebula
korzeń pietruszki
2 liście laurowe
2 ziela angielskie
sól
lubczyk
estragon
2 torebki ryżu


Żeberka (lub inne dowolne mięso) gotujemy przez około 30 minut. Zbieramy szumowiny. W czasie gotowania kroimy marchew, pietruszkę oraz cukinię w grubsze plastry lub pół plastry, cebulę w kostkę a brokuł i kalafior dzielimy na różyczki.  Wyciągamy mięso. Wrzucamy do garnka ziele angielskie i liść laurowy. Dodajemy warzywa (cukinię dopiero za około 10 minut) oraz obrane od kości i pokrojone mięso. Wrzucamy lubczyk i estragon. Pozwalamy się temu chwilę pogotować i dodajemy ryż pamiętając o częstym mieszaniu. Kiedy ryż dojdzie solimy do smaku, możemy dodać pieprz.

Smacznego!

Ps. W wersji zimowej polecam pokroić jeszcze imbir i dorzucić do zupy. Bardzo rozgrzewająca!