Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 lipca 2017

Naleśniki z białym serem i kaszą gryczaną

Przepis dostałam wczoraj na paznokciach.... i się zakochałam <3 div="">
Składniki na 12 sztuk:
200g twarogu
100g kaszy gryczanej
2 cebule
olej do smażenia
sól
pieprz
jajko
naleśniki



Kaszę gryczaną gotuję w osolonej wodzie według przepisu na opakowaniu. Cebulę kroję w kostkę i smażę na oleju. Twaróg mieszam z jajkiem, dodaję cebulę i kaszę gryczaną. Przyprawiam pieprzem i ew. solą w razie konieczności. 

Na naleśnika nakładam ok. 2 łyżek stołowych farszu. Zawijam "na cztery". 

Ps. świetnie nadają się do lunchboxa ;)

środa, 27 lipca 2016

Kurczak słodko-kwaśny

Dziś będzie wariacja na temat kurczaka słodko-kwaśnego. Nie wiem czy wyszedł dokładnie taki jak powinien być, ale mi smakował.

Składniki:
podwójna pierś z kurczaka
pół selera
2 marchewki
pietruszka
2 plastry ananasa
165 ml mleka kokosowego
pół szklanki wody
2 łyżeczki zielonej pasty curry
ząbek czosnku
cebula
pieprz ziołowy
sól himalajska
sos sojowy
olej



Kroję pierś w kostkę. Warzywa w słupki. Ananasa w kostkę. Cebula w piórka, czosnek siekam.
Na oleju podsmażam kurczaka, dodaję warzywa i czekam aż większość zmięknie. W kubku mieszam mleczko kokosowe, wodę i pastę curry, wlewam do garnka. Dorzucam ananasa i wlewam sos sojowy. Dodaję przyprawy i czekam aż płyn się nieco zredukuje.

Smacznego!

czwartek, 17 grudnia 2015

Naleśniki ze szpinakmiem

Szpinak jest zdrowy, a ludzie go tak bardzo nie doceniają. Czasem, gdy mam ochotę na coś mega zdrowego wybieram właśnie szpinak. Po prostu dobrze się po nim czuję. Nigdy jeszcze nie robiłam naleśników na słono, więc postanowiłam wypróbować to właśnie na szpinaku. Pychota :)



Ciasto naleśnikowe:
- szklanka mąki
- szklanka mleka
- jedno jajko

Z powyższych składników tworzymy gładkie ciasto i smażymy na oleju. Mi wyszło 6 naleśników, z czego dwa zjadłam na słodko a tylko cztery udało się zrobić ze szpinakiem. 

Farsz: (na 4 naleśniki)
- opakowanie szpinaku
- cebula
- ząbek czosnku
- sól
- pieprz cayenne 
- oliwa

Cebulę i czosnek siekamy, podsmażamy na oliwie. W między czasie myjemy i kroimy szpinak. Dorzucamy do garnka i smażymy kilka minut. Kiedy szpinak już całkiem zwiędnie, dodajemy przyprawy i wykładamy na naleśniki po jednej łyżce. Zwijamy jak krokiety i obsmażamy jeszcze delikatnie na oliwie. 

Smacznego!

niedziela, 4 października 2015

Gulasz rozgrzewający

Ostatnimi czasy choruję i sporo marznę w związku z tym musiałam sięgnąć po moje ulubione rozgrzewające przyprawy - imbir i cynamon. Typowa kawa to jednak za mało. Okazało się, że gulasz w takim połączeniu jest super rozwiązaniem. 

Składniki:
1 kg karkówki
2 papryki
4 małe cebule
4 pieczarki
3 małe marchewki
1 mały por
szczypta cynamonu
szczypta imbiru
sól
pieprz
chilli




Karkówkę kroimy w kostkę. Solimy, dodajemy pieprzu, imbiru, cynamonu i chilli. Dolewały łyżkę oleju, mieszamy i odstawiamy na 30 minut. W międzyczasie kroimy wszystkie warzywa w kostkę. Mięso smażymy. Dodajemy cebulę oraz marchew. Podsmażamy 5 minut i wlewamy nieco filtrowanej wody. Dodajemy resztę warzyw i dusimy około godziny. Na koniec jeszcze dosalamy. Do tego proponuję kaszę jaglaną (pomaga pozbywać się nadmiaru śluzu czyli możemy zacząć żegnać się z katarem i ma witaminy z grupy B, które w połączeniu z magnezem są świetne dla układu nerwowego).

Smacznego!

niedziela, 27 września 2015

Domowy rosół

Mówi się, że rosół to najprostsza zupa. Nie zgodzę się z tym. Kilka razy zepsułam, to jakby się wydawało, proste danie. Teraz już chyba mogę powiedzieć, że wyszło dobre.



Składniki:
udko z kurczaka
udko z kaczki
3 marchewki
pietruszka
kawałek kapusty
kawałek selera
cebula
sól

Wiem, polecą teraz hejty. Gotujemy duży garnek wody i do wrzącej wody wkładam umyte wcześniej mięso. Większość osób daje do zimnej (też tak robiłam, ale w zimnej mi jeszcze porządny rosół nie wyszedł). Kiedy pozbędę się wszystkich szumowin wrzucam obrane i umyte warzywa i skręcam gaz, by rosół delikatnie bulgotał. Obraną z pierwszej warstwy cebulę przypalam na gazie i również dokładam do rosołu. Generalnie na tym kończy się mój aktywny udział. Co jakieś 30-40 minut zaglądam do rosołu czy woda nie wyparowała. Po około 3 godzinach (albo i dłużej, po co się spieszyć?) dodaję sól, sprawdzam smak i wyłączam. Podajemy z makaronem nitki.

Muszę spróbować kiedyś wariacji z imbirem, podobno super rozgrzewa... Poinformuję Was, jeśli coś mi z tego wyjdzie.

Smacznego!

piątek, 24 lipca 2015

Garnek z żeberkami, soczewicą i kapustą

Dziś będzie odtwórczo. Przepis znalazłam na ulotce z Inter Marche. Mojemu chłopakowi bardzo smakowało, ja nie jestem miłośniczką żeberek, ale kapusta cudna.



Danie główne:
SKŁADNIKI

  • 2 szklanki soczewicy
  • 0,5 kg żeberek wieprzowych
  • 2 cebule
  • 1 kg kiszonej kapusty
  • szklanka piwa typu pils lub lager
  • szklanka wody
  • sól, pieprz
  • miód
  • tymianek













Na dnie garnka rozgrzej kilka łyżek oliwy. Wrzuć na nią pociętą na pióra cebulę. Posól, popieprz i polej łyżką miodu. Podduś na niewielkim ogniu do miękkości. Natrzyj żeberka solą i pieprzem oraz tymiankiem, po czym dołóż do cebuli i chwilę podsmaż. Do garnka dodaj soczewicę oraz przepłukaną na sicie kapustę. Wlej pół szklanki piwa i pół szklanki wody. Uzupełnij płyny gdy odparują. Duż pod przykryciem od 30 minut do godziny. Dopraw do smaku. 


Podałam to z sałatką z bobu, którą znalazłam na durszlaku. Sałatka tutaj, moja miała mniej soku z cytryny niż oryginał i dodałam słonecznik.

Sałatka:
opakowanie bobu
pół łyżki soku z cytryny
świeża mięta
oliwa
2 łyżki słonecznika
sól i pieprz

Bób ugotować, obrać i dodać resztę składników, wymieszać.

Smacznego!

środa, 22 lipca 2015

Makaron z tuńczykiem i warzywami

Ostatnio dużo w pracy siedzę, w domu remont, w dodatku kociak mnie dręczy na każdym kroku. Robię zdjęcia wszystkich potraw, ale jakoś nie mam czasu ich powrzucać. Jak w końcu usiądę i wszystko ogarnę to przez miesiąc nie będę musiała nic pisać :)



Składniki:
1,5 marchwi
pół cebuli
ząbek czosnku
ok 20 dag fasolki szparagowej
puszka tuńczyka
puszka pomidorów krojonych
tymianek
pieprz
sól

Fasolkę gotujemy al'dente i kroimy na mniejsze kawałki. Gotujemy również makaron według przepisu na opakowaniu. Cebulę pokrojoną w kostkę oraz czosnek podsmażamy na oleju. Dodajemy marchew i czekamy aż wszystko zmięknie. Dodajemy fasolkę, smażymy 5 minut i dorzucamy tuńczyka. Po kolejnych 5 minutach wlewamy pomidory, dodajemy przyprawy. Czekamy aż się zagotuje. Podajemy z wcześniej przygotowanym makaronem.

Smacznego!

niedziela, 12 lipca 2015

Leczo

Idealny niedzielny obiad to leczo, które za mną chodzi już od dawien dawna.

Składniki:
2 marchewki
4 cebule
3 papryki
4 kiełbasy
2 cukinie
olej
koncentrat pomidorowy



Marchew oraz kiełbasę kroimy w plastry a cebulę w piórka. Podsmażamy na oleju. Po 10 minutach dodajemy pokrojone w słupki papryki, podsmażamy 5 minut, wlewamy trochę wody i czekamy aż papryka zmięknie często mieszając. Dorzucamy cukinie pokrojoną w kostkę i dusimy około 20 minut. Pół koncentratu rozrobionego w wodzie polewamy do garnka i dodajemy sól oraz pieprz. Podajemy z pieczywem.

Smacznego!

sobota, 11 lipca 2015

Warzywa w ostro-słodkim sosie curry

Pochwalę się, że od wczoraj mam małego kotka. Nazywa się Salem i jest totalnie przesłodki. Tylko nie chce jeść suchej karmy... macie na to jakąś radę?
Wracając, dzisiejszy przepis był ostatnio moim hitem jako lunch do pracy. Oczywiście zrobiłam kosmiczny zapas i miałam na kilka dni.
Pewnie niedługo zacznę nową akcję na blogu typu lunch box. Sama miałam swego czasu problem ze znalezieniem idealnego obiadu do pracy. Teraz nie mam z tym problemu. W dodatku w Biedronce kupiłam lunch box - klik - (taki z przedziałkami) i chętniej będę przygotowywać sobie obiady do pracy. Ale wróćmy do warzyw w moim ulubionym sosie curry.

Składniki:
2 cebule
2 marchewki
cukinia
2 łyżki curry
chilli
ocet balsamiczny
1 łyżeczka miodu
pół kubka wody
sól
+ kasza jęczmienna



Cebulę kroimy w piórka, marchew i cukinię w talarki. Podsmażamy w woku cebulę z marchwią. Po 5 minutach dodajemy cukinię i smażymy kolejne 10 minut. Do wody dodajemy curry i miód. Wlewamy do woka wraz z octem balsamicznym. Gotujemy przez chwilę aż sos lekko zgęstnieje.
Podajemy z kaszą jęczmienną lub ryżem.

Smacznego!

czwartek, 25 czerwca 2015

Zupa jarzynowa

Kiedy byłam dzieckiem była to najbardziej znienawidzona przeze mnie zupa. Żebym zjadła trzeba było mnie szantażować... ;) Kilka lat temu moja mama wpadła na pomysł, by zwykłą jarzynówkę zamienić w żurek warzywny. Wtedy całkiem zmieniłam zdanie. Szczególnie po powrocie w środku zimy do domu ze szkoły, gdy wcześniej czekałam godzinę na opóźniony pociąg... Dziś nie o żurku (nie chciałabym przedstawiać formy z paczki, więc innym razem), ale myślę, że o czymś równie dobrym. Wyszła naprawdę fajna, gęsta i pożywna zupa.


Składniki: 
żeberka 
pół kalafiora
pół brokuła
cukinia
dwie średnie marchewki
cebula
korzeń pietruszki
2 liście laurowe
2 ziela angielskie
sól
lubczyk
estragon
2 torebki ryżu


Żeberka (lub inne dowolne mięso) gotujemy przez około 30 minut. Zbieramy szumowiny. W czasie gotowania kroimy marchew, pietruszkę oraz cukinię w grubsze plastry lub pół plastry, cebulę w kostkę a brokuł i kalafior dzielimy na różyczki.  Wyciągamy mięso. Wrzucamy do garnka ziele angielskie i liść laurowy. Dodajemy warzywa (cukinię dopiero za około 10 minut) oraz obrane od kości i pokrojone mięso. Wrzucamy lubczyk i estragon. Pozwalamy się temu chwilę pogotować i dodajemy ryż pamiętając o częstym mieszaniu. Kiedy ryż dojdzie solimy do smaku, możemy dodać pieprz.

Smacznego!

Ps. W wersji zimowej polecam pokroić jeszcze imbir i dorzucić do zupy. Bardzo rozgrzewająca!

niedziela, 21 czerwca 2015

Ryż z łososiem wędzonym

Od teraz postaram się nie znikać na cztery miesiące. Szczególnie, że rozpoczynają się wakacje! Jeszcze tylko jeden egzamin z chemii organicznej i będę mogła zająć się eksperymentami już tylko w kuchni.

Dziś przygotowałam danie bardzo eksperymentalne i powiem szczerze, bardzo obawiałam się smaku. Jak się okazało nie przesadziłam z niczym i wyszło mi danie z fajnym, słodkim posmakiem. Chyba nie tego się spodziewałam, ale jest wyborne!



Składniki:
1 czerwona cebula
3 średnie marchewki
100g łososia wędzonego
olej do smażenia
ryż (około 1 szklanka ugotowanego)
50ml whisky
trochę wody
ok. 2 łyżki słodkiego sosu chilli
1 łyżka koncentratu pomidorowego rozrobionego w wodzie
sól

Przygotowanie:
Cebulę kroimy w piórka i podsmażamy na oleju. Dodajemy marchew, smażymy 5 minut. Dolewamy trochę wody oraz whisky. Dusimy pod przykryciem. Gdy marchew zmięknie dodajemy pokrojonego na mniejsze części łososia. Smażymy chwilę. Wrzucamy ryż, słodki sos chilli, koncentrat oraz przyprawy. Po zagotowaniu podajemy. 

Smacznego!

piątek, 16 stycznia 2015

Kapusta pekińska po chińsku

Przepis trochę odtwórczy, stary. Tzn zawsze zapisuję co dodałam do danej potrawy a potem gubię kartkę. Wiem, wiem. Zeszyt. Nigdy go znaleźć nie mogę.

Składniki:
kapusta pekińska
cebula
łyżka miodu
sos sojowy ciemny
ocet balsamiczny
por
chilli
przyprawa do potraw chińskich (no nie miałam i wrzuciłam jakieś zioła, trochę curry itp. - nie pamiętam dokładnie co)



Przepis:
Wszystkie składniki kroimy w cienkie paseczki i wrzucamy do woka. Smażymy na wolnym ogniu. W międzyczasie przygotowujemy w jakimś kubku mieszankę sosu sojowego, octu, miodu i przypraw, po czym dolewamy i dusimy jeszcze 15 minut, by wszystko się połączyło.

Z mojego doświadczenia powiem Wam, że warto wlać tutaj więcej sosu sojowego niż 3-4 łyżki.

Proponuję zjeść z ryżem no i oczywiście pałeczkami!

Smacznego!

piątek, 5 grudnia 2014

Spaghetti bolognese

Szybki i smaczny obiad? Tak, spaghetti się nadaje zdecydowanie. Często korzystałam z sosów słoikowych ale tym razem wymyśliłam coś nowego.



Składniki:
7 pomidorów
średnia cebula
0,5 kg mięsa mielonego
sos sojowy
lubczyk
sól, pieprz
oliwa



Pozbywamy się skórki z pomidorów (pod wpływem gorącej wody), kroimy w kostkę ("nasion" również się pozbywamy, kroimy tylko miąższ). Cebulę drobno siekamy, wrzucamy na rozgrzany olej i dodajemy mięso. Wrzucamy pieprz i sos sojowy. Kiedy mięso się usmaży dokładamy pomidory. Często mieszamy. Na koniec doprawiamy wg uznania (sos sojowy jest słony, więc ostrożnie z solą). Moim wyborem był lubczyk (zapomniałam kupić oregano...).

Oczywiście podajemy z makaronem spaghetti. Fajnie smakuje również z oliwkami pokrojonymi na gotowe już danie na talerzu.

poniedziałek, 17 listopada 2014

Ziemniaki z piekarnika - na szybko!

Każdy ma czasem taki dzień, że nie chce mu się gotować nic konkretnego. Na takie przypadki mam już swoje ulubione danie, a przy okazji smak dzieciństwa. Przy okazji jest to dość kaloryczne danie i mega smaczne.




Ziemniaki z piekarnika (nie podaję ilości, bo to zależy od poziomu głodu i tego co lubicie):

Obieramy ziemniaki, marchewkę i cebulę. Myjemy co trzeba i wszystko kroimy w plastry. Wszystko umieszczamy w woreczku do pieczenia (lub w naczyniu żaroodpornym), dodajemy soli, pieprzu, ziół prowansalskich oraz oleju. Mieszamy i do piekarnika rozgrzanego do 180-200 stopni na ok 20 minut (aż wszystko zmięknie).



Jest to danie do przyrządzenia w 30 minut w sumie. Fajne, tanie, smaczne. Polecam do tego kefir lub maślankę. 

Smacznego!

czwartek, 13 listopada 2014

Kotlety jajeczne

Kiedy wchodzę do księgarni... jest tylko kilka możliwości jak z niej wyjdę. Albo
- wchodzę i kupuję to po co przyszłam (staram się tak robić), 
- wchodzę i oglądam a potem płaczę i marudzę, że nie mam pieniędzy na to wszystko co bym chciała, 
- wchodzę i wydaję majątek. 

Tym razem było to ostatnie. Potem jeszcze szybka wizyta w supermarkecie (długo z tabunem książek się chodzić nie da) i do domu przygotowywać obiad. Od jakiegoś czasu już chodziły za mną kotlety jajeczne, które wprost uwielbiam. Dziś przedstawię swoją wersję.



Składniki (ok 9 kotletów):

11 jajek
olej
czerstwa bułka
trochę mleka (ew. woda)
4 pieczarki
1 średnia cebula
pietruszka
bułka tarta
sól, chilli



Przepis:

10 jajek gotujemy na twardo i dajemy im wystygnąć. Cebulę oraz pieczarki drobno kroimy i podsmażamy na oleju. Czerstwą bułkę moczymy w mleku. Do miski wrzucamy pokrojone jajka, cebulę, pieczarki, wyciśniętą bułkę oraz wbijamy jedno surowe jajko. Wrzucamy również pietruszkę oraz przyprawy do smaku. Dokładnie mieszamy i rozgrzewamy olej na patelni. Formujemy średniej wielkości kotleciki, obtaczamy w bułce tartej i smażymy je z każdej strony. 

Do tego proponuję kalafiora ugotowanego na parze i lekko posolonego. 
Co myślicie o jedzeniu bez ryżu/kaszy/ziemniaków itp? Jesteście na tak? Ja się w ten sposób zdecydowanie bardziej najadam. 

Smacznego!