Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chilli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chilli. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 kwietnia 2017

Kawa na ostro

Moi drodzy, dziś w zasadzie inspiracja, bo trudno nazwać to przepisem. Od kilkunastu dni jestem ambasadorem kawy Prima Finezja. W związku z tym zostałam poproszona przez STREETCOM o dodanie krótkiego wpisu. 

Zacznę od przepisu :)

Składniki:
kawa Prima Finezja
szczypta chilli mielonego
szczypta imbiru mielonego (lub starty świeży)
mleko (opcjonalnie)



Parzę kawę w French Pressie i przelewam do kubka. Dosypuję szczyptę chilli oraz imbiru i zalewam mlekiem. 

Smacznego!

Codziennie piję kawę świeżo mieloną, dlatego byłam negatywnie nastawiona do paczki zmielonej już Primy. Jak się okazuje, jak na mieloną kawę ma świetny aromat i nie wietrzeje po dwóch dniach. W dodatku w smaku jest wyrazista. Pierwszy łyk kojarzył mi się mocno z.... tytoniem. Tak, wiem, dziwne. Smak tytoniu zniknął jeszcze w tym samym kubku, pozostało tylko dobre wrażenie. 
Kiedy skończy się kampania i kawa, którą dostałam zapewne wrócę do picia kawy świeżo mielonej. Ale w warunkach gdzie nie mam młynka (np. w pracy) jest szansa, że przerzucę się na Primę :)

poniedziałek, 1 lutego 2016

Smażony pstrąg z warzywami stir-frying podawany z kaszą kus-kus

Jaka piękna pogoda była w weekend! Aż żal nie skorzystać, a więc... skorzystałam! Odwiedziłam Zakon Cystersów w Lubiążu. Akurat trafiliśmy kilka minut przed zamknięciem kasy. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona tym, że w pakiecie jest przewodnik (pan z kasy) i mogłam posłuchać trochę o wystroju i historii tego miejsca. Potem odwiedziliśmy Karczmę Cysterską. Mają tam fantastyczne pierogi! Nie przedłużając, przejdźmy do przepisu:

Składniki:
3 marchewki
1 czerwona papryka
pędy bambusa
seler
sos sojowy
sok z połowy limonki
sól
chilli
3 cm imbiru
2 czerwone cebule
2 ząbki czosnku
ryba ze skórą
szklanka passaty
pieprz
bazylia
pół szklanki kus-kus



Marchewkę, paprykę i seler kroję w paseczki a cebulę w piórka. Czosnek miażdżę i siekam. Rozgrzewam suchy wok. Kiedy się porządnie nagrzeje po ściance nalewam oleju rzepakowego. Jak się nagrzeje, wrzucam cebulę i czosnek. Polewam sosem sojowym. Podsmażam cały czas mieszając (w metodzie stir-frying należy cały czas mieszać). Po chwili wrzucam marchewkę, seler oraz paprykę. Kiedy warzywa są już prawie miękkie dodaję pędy bambusa, imbir, sok z limonki i passatę. 
W międzyczasie przygotowujemy kaszę kus-kus według instrukcji na opakowaniu. 
Rybę przygotowuję nieco wcześniej. Z moich filetów pozbywam się łusek, myję rybę i bardzo dokładnie suszę. Ze strony, gdzie nie ma ma skóry przyprawiam rybę solą, pieprzem oraz bazylią. Smażę rybę z obu stron. 

Smacznego!

środa, 20 stycznia 2016

Grzanki na maśle

Nienawidzę wyrzucać jedzenia. Chleba również. W związku z tym, kiedy chleb nie jest już pierwszej świeżości, jest lekko czerstwy robię z niego takie oto grzanki.

Składniki:
kilka kromek lekko czerstwego chleba
kilka łyżek masła (nie margaryny!)
ulubione przyprawy (u mnie: chilli, oregano, bazylia)



Na patelnię wrzucamy łyżkę masła. Jedną stronę kromki obficie obsypujemy przyprawami i kiedy masło się rozpuści kładziemy stroną przypraw na dół. Jeśli masła brakuje - dodajemy. Chodzi o to, żeby masło wsiąknęło w chleb. Posypujemy przyprawami od góry i przewracamy. 

Smacznego!

Jakie macie sposoby na za długo leżący chleb?

sobota, 11 lipca 2015

Warzywa w ostro-słodkim sosie curry

Pochwalę się, że od wczoraj mam małego kotka. Nazywa się Salem i jest totalnie przesłodki. Tylko nie chce jeść suchej karmy... macie na to jakąś radę?
Wracając, dzisiejszy przepis był ostatnio moim hitem jako lunch do pracy. Oczywiście zrobiłam kosmiczny zapas i miałam na kilka dni.
Pewnie niedługo zacznę nową akcję na blogu typu lunch box. Sama miałam swego czasu problem ze znalezieniem idealnego obiadu do pracy. Teraz nie mam z tym problemu. W dodatku w Biedronce kupiłam lunch box - klik - (taki z przedziałkami) i chętniej będę przygotowywać sobie obiady do pracy. Ale wróćmy do warzyw w moim ulubionym sosie curry.

Składniki:
2 cebule
2 marchewki
cukinia
2 łyżki curry
chilli
ocet balsamiczny
1 łyżeczka miodu
pół kubka wody
sól
+ kasza jęczmienna



Cebulę kroimy w piórka, marchew i cukinię w talarki. Podsmażamy w woku cebulę z marchwią. Po 5 minutach dodajemy cukinię i smażymy kolejne 10 minut. Do wody dodajemy curry i miód. Wlewamy do woka wraz z octem balsamicznym. Gotujemy przez chwilę aż sos lekko zgęstnieje.
Podajemy z kaszą jęczmienną lub ryżem.

Smacznego!