piątek, 18 sierpnia 2017

Ciasto francuskie z cukinią: lunchbox

Mam kilka nowych postanowień żywieniowych i bardzo staram się ich trzymać. Jedno z nich brzmi tak, że codziennie zabieram obiad do pracy. W związku z tym wczoraj prawie cały wieczór spędziłam przy garach. A wyczarowalam frytki z batatów z awokado (niedługo przepis), libańską zupę z czerwonej soczewicy wg przepisu z kotlet.tv i ciasto francuskie z cukinią. To ostatnie zajmuje najmniej czasu więc dziś o tym :)

Składniki:
ciasto francuskie
4 łyżki pomidorów z puszki
2 plastry cebuli
pół małej cukinii
sól
pieprz



1. Kroję ciasto francuskie na pół wzdłuż krótkiego boku.
2. Kroję cebulę w kostkę a cukinię w polplasterki
3. Na połowę każdej czesci nakładam po 2 łyżki pomidorów, połowę cukinii i cebuli (zostawiam margines z ciasta)
4. Przyprawiam delikatnie
5. Zakładam wolna część ciasta na tą z farszem i zwijam boki
6. Piekę ok 20-30 minut w piekarniku nagrzanym do 170 st (aż się zarumieni)

Smacznego!

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Kakaowy pudding chia na mleku sojowym

Ostatnia sałatka z kurczakiem i kaszą gryczaną do lunchboxa zrobiła furorę. To bardzo miłe.
Dziś mam dość pracowity poniedziałek. Za godzinę mam wizytę u weterynarza z Trójką, pudełka na cały dzień zrobione a potem szybki bieg na pociąg, mam nadzieję, że zdążę bez problemu.

Moda na puddingi chia trwa. Na początku byłam sceptycznie nastawiona, ale odpowiednie przygotowanie wszystko zmienia.

Składniki:
2 łyżki szałwii hiszpańskiej (chia)
pół szklanki mleka sojowego
łyżeczka kakao
łyżeczka masła orzechowego
migdały
banan



Mieszamy chia z mlekiem i wkładamy na noc do lodówki (mieszamy co jakiś czas). 
Rano wkładamy łyżkę puddingu do szklanki, następnie masło orzechowe, pudding chia, migdały, pudding i banana. 

Smacznego!

piątek, 4 sierpnia 2017

Sałatka z kurczakiem i kaszą gryczaną: lunchbox

Najpierw miało to być danie na gorąco, ale na zimno okazało się o niebo lepsze! Królowało w pracy w poniedziałek, wtorek, środę.... i zostało jeszcze troszkę na czwartek.
Ten tydzień był u mnie straszny. Pogoda doskwierała na tyle, że nie miałam siły zmyć nawet kubka po herbacie. Nie mówiąc już o jedzeniu. Królowały szybie smoothies. A Wy jak daliście sobie radę z upałami?

Składniki:
pół kilo piersi z kurczaka
paczka mrożonego szpinaku w brykiecie
100 g kaszy gryczanej
sól
pieprz
oliwa do smażenia


Kurczaka kroję w kostkę i podsmażam na oleju. Dodaję zamrożony szpinak, czekam aż się "rozpuści". Smażę przez kilka minut, doprawiam. W międzyczasie gotuję kaszę gryczaną.
Do pudełka wrzucam wystudzoną kaszę i kurczaka. Mieszam, zamykam i do lodówki.

Smacznego!