Dni coraz gorętsze, trzeba się czymś ochłodzić. Po wczorajszym wypadzie do czeskiej knajpki w Trzebnicy postanowiłam, że muszę koniecznie zrobić własną lemoniadę (czeska lemoniada z beczki to niekoniecznie to czego chciałam spróbować).
Moja lemoniada wyszła bardziej grejpfrutowa niż planowałam, ale nic nie szkodzi, uwielbiam ten smak!
Składniki:
1 grejpfrut
2 cytryny
1 pomarańcza
około 1,5 litra wody filtrowanej
Kroję cytrusy na połówki, z każdego odcinam po plasterku. Kawałki owoców wrzucam do dzbanka. Z reszty wyciskam sok, który dodaję do kawałków owoców, Zalewam wodą.
Najlepiej smakuje schłodzone!
Smacznego!
piątek, 16 czerwca 2017
piątek, 5 maja 2017
Czereśniówka
Przepis na blogu czekał i czekał a czereśniówka została wypita.... Niestety w związku z tym nie zrobię dla Was zdjęcia. Z resztą czekam aż mój telefon wróci z gwarancji, dopiero wtedy wrócą posty ze zdjęciami.
Swoją drogą chciałabym polecić czereśniówkę, jest naprawdę świetną nalewką. Bardzo delikatna i mocno słodka. Łatwo się pije :)
Składniki:
1 kg czereśni
700 ml spirytusu
300 ml wody
sok z jednej cytryny
500 g cukru
Czereśnie wrzucić do słoja i zalać spirytusem i wodą. Odstawić na miesiąc co 2 dni mieszając.
Zlać nalew do słoja, czereśnie zasypać cukrem. Do nalewu dodać sok z cytryny. Nalew odstawić w chłodne miejsce. Kiedy czereśnie puszczą sok odlać syrop do nalewu. Po kilku dniach przefiltrować do butelek. Odstawić na minimum 3 mc-e w chłodne miejsce.
Smacznego!
Swoją drogą chciałabym polecić czereśniówkę, jest naprawdę świetną nalewką. Bardzo delikatna i mocno słodka. Łatwo się pije :)
Składniki:
1 kg czereśni
700 ml spirytusu
300 ml wody
sok z jednej cytryny
500 g cukru
Czereśnie wrzucić do słoja i zalać spirytusem i wodą. Odstawić na miesiąc co 2 dni mieszając.
Zlać nalew do słoja, czereśnie zasypać cukrem. Do nalewu dodać sok z cytryny. Nalew odstawić w chłodne miejsce. Kiedy czereśnie puszczą sok odlać syrop do nalewu. Po kilku dniach przefiltrować do butelek. Odstawić na minimum 3 mc-e w chłodne miejsce.
Smacznego!
środa, 5 kwietnia 2017
Kawa na ostro
Moi drodzy, dziś w zasadzie inspiracja, bo trudno nazwać to przepisem. Od kilkunastu dni jestem ambasadorem kawy Prima Finezja. W związku z tym zostałam poproszona przez STREETCOM o dodanie krótkiego wpisu.
Zacznę od przepisu :)
Składniki:
kawa Prima Finezja
szczypta chilli mielonego
szczypta imbiru mielonego (lub starty świeży)
mleko (opcjonalnie)
Parzę kawę w French Pressie i przelewam do kubka. Dosypuję szczyptę chilli oraz imbiru i zalewam mlekiem.
Smacznego!
Codziennie piję kawę świeżo mieloną, dlatego byłam negatywnie nastawiona do paczki zmielonej już Primy. Jak się okazuje, jak na mieloną kawę ma świetny aromat i nie wietrzeje po dwóch dniach. W dodatku w smaku jest wyrazista. Pierwszy łyk kojarzył mi się mocno z.... tytoniem. Tak, wiem, dziwne. Smak tytoniu zniknął jeszcze w tym samym kubku, pozostało tylko dobre wrażenie.
Kiedy skończy się kampania i kawa, którą dostałam zapewne wrócę do picia kawy świeżo mielonej. Ale w warunkach gdzie nie mam młynka (np. w pracy) jest szansa, że przerzucę się na Primę :)
wtorek, 14 marca 2017
Socca, czyli naleśniki z maki ciecierzycy
Właśnie się zorientowałam, że zniknęłam na długo. Nie taki był mój plan, życie potoczyło się tak jak się potoczyło. Postaram się tym razem nie zaniedbywać bloga!
W trakcie mojej długiej nieobecności miałam krótki epizod detoxu zbożowego (w związku ze zdrowiem). Stęskniłam się wtedy za naleśnikami. Poszperałam i.... znalazłam! Socca to naleśniki z mąki ciecierzycy (można ją kupić lub zrobić domową wersję prosto z ciecierzycy). Mają bardzo specyficzny smak, ale polecam. Najlepiej smakują gorące.
Składniki:
W trakcie mojej długiej nieobecności miałam krótki epizod detoxu zbożowego (w związku ze zdrowiem). Stęskniłam się wtedy za naleśnikami. Poszperałam i.... znalazłam! Socca to naleśniki z mąki ciecierzycy (można ją kupić lub zrobić domową wersję prosto z ciecierzycy). Mają bardzo specyficzny smak, ale polecam. Najlepiej smakują gorące.
Składniki:
1 szklanka mąki z ciecierzycy
1 szklanka wody
2 łyżki oleju lub oliwy z oliwek
½ łyżeczki soli
Wszystkie składniki łączymy w jednolitą masę, bez grudek. Wstawiamy na całą noc do lodówki. Rano smażymy na rozgrzanym oleju.
Smacznego!
sobota, 15 października 2016
Placki cynamonowe
Ostatnio zdrowie nie pozwala mi... na prawie nic. W zeszłym tygodniu musiałam się spiąć i chodzić do pracy, ale w tym tygodniu nie dałam rady. L4 i łóżko. Daje mi to pewne możliwości, np posiedzenia w kuchni.
Składniki:
mąka orkiszowa 1850 - 10 g
jajko 1 szt
cynamon
mleko - 1 łyżka
Mieszamy wszystkie składniki na jednolitą masę. Łyżką wykładamy placki na rozgrzany olej i smażymy z dwóch stron. Podajemy z ulubionym dżemem.
Smacznego!
Składniki:
mąka orkiszowa 1850 - 10 g
jajko 1 szt
cynamon
mleko - 1 łyżka
Mieszamy wszystkie składniki na jednolitą masę. Łyżką wykładamy placki na rozgrzany olej i smażymy z dwóch stron. Podajemy z ulubionym dżemem.
Smacznego!
niedziela, 11 września 2016
Prosty chleb pszenny ze słonecznikiem
Jak już pewnie zauważyliście trochę zmieniłam wygląd bloga i facebookowego fanpage'a. Potrzebowałam jakichś estetycznych zmian. Jak się podoba? :)
Pieczywo to mój debiut. Chleb ze zdjęcia zrobiłam pierwszy raz jakiś miesiąc temu i od tego czasu piekłam całkiem sporo. Głównie tego chleba. Jest fajny, delikatny i najlepiej smakuje jeszcze ciepły z masłem <3 div="" nbsp="">
W związku z tym że to debiut to zaczerpnęłam go stąd.
Składniki:
500 g mąki pszennej
500 ml wody
15 g drożdży świeżych
2 łyżeczki cukru
szczypta soli morskiej
50 g płatków owsianych
120 g słonecznika
Drożdże rozpuszczam w wodzie i dodaję wszystkie sypkie składniki. Dokładnie mieszam, Okrywam miskę bawełnianą ściereczką i odstawiam na aż podwoi swoją objętość (ok 1-1,5h). Przekładam ciasto do foremki (u mnie tortownica, w keksówce się nie mieści) i zostawiam pod przykryciem na kolejną godzinę. W międzyczasie nagrzewam piekarnik do 180 stopni (tylko góra!). Piekę około 1 godziny i 15 minut.
Smacznego!
3>niedziela, 4 września 2016
Ryzowo-orkiszowe placki z jabłkami
Ten post miał się pojawić w sobotę, ale jakoś w nawale innych rzeczy zapomniałam. Ostatnio jestem z lekka przepracowana, w weekend miałam odpocząć, ale nie poszło mi to zbyt dobrze. Mam szansę jeszcze za tydzień, potem zaczynam zajęcia w weekendy.
W sobotę byłam na Narodowym Czytaniu Quo Vadis. Lubię wspierać takie inicjatywy. Ktoś jeszcze był u siebie w mieście?
Ja tu gadu-gadu, a to już 8:30, czas się brać za śniadanie.
Składniki:
2 jabłka
2 jajka
3 łyżki mąki ryżowej
3 łyżki mąki orkiszowej
2 jajka
3 łyżki mąki ryżowej
3 łyżki mąki orkiszowej
olej do smażenia
Jabłka kroję w kostkę i wrzucam do miski. Dodaję jajka. Mieszam. Dodaję mąki, mieszam. Smażę na rozgrzanym oleju.
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




